Historia OSP Słupiec

     Historia Ochotniczej Straży Pożarnej w Słupcu jest scisle zwiazana z historia naszego
kraju. Nalezy podzielić ja na cztery okresy: lata przed I Wojną Światową, lata międzywojenne,
czasy wojny i okupacji oraz działalność powojenną.

     Pierwsze wzmianki o powstaniu Pogotowia Pożarowego siegaja poczatku 1913r., a
założycielem ówczesnego Pogotowia był dziedzic Seweryn Kisielewski. Trudno dziś ustalić
pierwszych członków, ale często wspominani są: Mieczysław Boroński, Władysław Knutelski,
Ferdynand Paciorek, Roman Kuchnia, Ludwik Zając, Władysław Zając, Wojciech Niziołek, Andrzej
Niejadlik, Wawrzyniec Rogala, Józef Szczepanek i Ludwik Włodarczyk.

     W lipcu 1913r. na zebraniu wiejskim mieszkańcy podjęli uchwałę o ptrzebie powołania
straży straży ogniowej z prawdziwego zdarzenia i wyposażyć w lepszy sprzęt, umundurowanie i
zarejestrować w Krajowym Związku Ochotniczych Straży Pozarnych. Nie udało sie zrealizowac
wszystkich zamierzeń gdyż wybuchła I Wojna Światowa i wiekszość druchów została wcielona do
Armii Austriackiej i rozesłana po wszystkich frontach. Działalność bardzo osłabła.

     Po wielu latach Straż Pożarna ponownie sie odrodziła, a był to rok 1925. Powołano nowy
zarząd. Wówczas pierwszym prezesem został Władysław Knutelski, naczelnikiem pełniacy ta
funkcję wcześniej Roman Kuchnia. Instruktorem ćwiczeń przeciwpożarowych był do 1928r. Ludwik
Zając podoficer Wojska Polskiego. Strażacy sami sfinansowali wyposażenie i umundurowanie.
Zbudowany został również niewielki budynek z przeznaczeniem na remizę gdzie został
przechowywany sprzęt. Budynek usytuowany był na "Podkoscielu" (północno-zachodni róg
cmantarza, obok tzw. organistówki . Budynek przetrwał do 1944r. kiedy go ostatecznie
rozebrano.

     W 1931r. wybrano nowy zarzad na czele którego stanął Ferdynand Paciorek, naczelnikiem
nadal pozostał Roman Kuchnia, a Jego zastępca Ludwik Zając. Skarbnikiem wybrano Bartłomieja
Paciorek. W szeregi wstępuje wielu mlodych druchów, należ tu wspomniec znana w późniejszych
czasach postać wielkiego ludowca Stanisława Klimczaka. W pamięci starszych mieszkańców Słupca
zachowały się bohaterskie czyny wzbudzające podziw i wielkie uznanie dla tych, którzy z
narażeniem włsnego życia ratowali życie i dobytek innych. W 1934r. wielka powódź. Strażacy
pomagaja w ewakuacji ludności i ratuja dobytek. W 1935r. podczas burzy wybuchły 3 pożary
jednoczesnie. Następnie w 1936r. wybucha pożar ogromnej połaci lasu będącego własnością
dziedzica Śmiałowskiego.

     W roku 1935 na "Dzień Strażaka" zostały zorganizowane zawody rejonowe w Dąbrowie
Tarnowskiej. Druchowie ze Słupca zajmuja I miejsce.

     Nastał rok 1939. Wybuchła II Wojna Światowa. Niemcy obawiając się tworzenia na bazie OSP
podziemnych organizacji zbrojnych, większość jednostek zlikwidowali, pozostawijąc tylko
nieliczne jako obowiazkowe. OSP w Słupcu ulega likwidacji. Mimo to w czasie Wojny wielu
strażaków trafia do podziemia, głównie do AK,BCH.

     23 sierpnia 1944r. w wyniku działań wojennych zapalił sie kosciół gdzie ukryci byli
mężczyźni i wielu strażaków. Podczas pożaru wielu członków naszej straży zostało wyłapanych
przez Niemców, natomiast do gaszenie pożaru przystąpiły kobiety (żony, matki strażaków) wraz
z księdzem Stefanem Danielem. Wtedy uratowano wielu mężczyzn.

     Po wojnie następuje duże rozbicie jednostki gdyż część druhów z wojny nie powróciła.
Dopiero po kilku latach udaje sie jednostkę odbudowac. Ci co tę wojnę przeżyli wciągaja w
szeregi synów oraz miejscowa młodzież.

     W 1946r. jednostak zaczyna prężniej działać, nadal przybywa młodych, aktywnych druhów.
Najbardziej aktywni to: Roman Sypek, Henryk Kawalec, Stanisław Adamczyk, Mieczysław Łabuz -
będący członkiem do dziś, Józef Smolicha, Władysław Kseń, Józef Sroka, Leon Sypek, Stanisław
Mikoś, Piotr Koczwański, Stanisław Galary.
Po kilku latach został wybudowany prowizoryczny budynek remizy z płyt barakowych odzyskanych
z Oświęcimia, gdzie przechowywany był sprzęt. Budynekusytuowany był obok starej szkoły.
Władze powitowe widząc duże zaangażowanie jednostki wyposażyły ją w nowoczesna jak na
ówczesne czasy motopompę M-400.

     W 1960r., zaraz po powodzi, strażacy ropoczynają budowę nowoczesnej remizy. Najwięcej
starań o budowe remizy poczynił druh Mieczysław Łabuz. Uzyskano znaczną część materiałów z
rozbiórki spichleży po dziedzicu Śmiałowskim. Resztę strażacy dokupili ze środków własnych.
Obok remizy wybudowny został również basen p/pożrowy. Całość wykonano w czynie społecznym.
W roku 1965 w dowód za prężne działanie Jednostka otrzymuje samochód pożarniczy Marki "STAR"
oraz syrenę alarmową. Pierwszym, a zarazem wieloletnim kierowcą-mechanikiem został Czesław
Babiec, a pomocnikiem Feliks Chrabąszcz. Druhowi biorą udział w zawodach
sportowo-pożarniczych , gdzie zajmują czołowe miejsca. Z biegiem lat zmienia sieskład
zarządu. Do najbardziej aktywnych członków w tym czasie należeli: Mieczysław Łabuz, Józef
Sroka, Michał Gaj, Czesław Babiec, Władysław Sołek, Stanisław Merchut.

     W 1974r. jednostka zostaje wyposażona w nowocześniejszy samochód pożarniczy marki "Żuk",
który służył strażakom przez wiele lat.

     Po wielu latach prężnej działalności w jednostce nastepuje rozłam, słabnie tak wielkie
zaangażowanie. Jednostka przezywa poważny kryzys, działalność jednostki pawie zanika.
Ówczeesnym prezesem jednostki jest Stanisław Merchut, naczelnikiem Michał Gaj, a kierowca i
mechanikiem Antoni Łabuz.
Styczeń 1990r., w szeregi OSP Słupiec wstępuja kobiety. Na zebranie srawozdawcze przybywaja
czlonkowie Zarządu Gminnego z decyzja o likwidacji jednostki. Kobiety i pozostali członkowie
naszej Strazy na to nie pozwolili, zarekwirowali sprzet i zaczęli swoje rządy.
Wybrany zostaje nowy zarzad, w skład którego weszli: Prezes - Lucyna Kozaczka, Naczelnik -
Michał Gaj, po roku zastapil Go Jan chudy, Skarbnik - Eugeniusz Pietras po półroczu
zrezygnował, Sekretarz - Maria Pietras, Gospodarz - Tadeusz Duda.

     W ciądu zaledwie kilku miesiecy jednostka stała sie jedna z czołowych w gminie i
powiecie. W szeregi wstepuje bardzo dużo młodzieży. Wstąpienie kobiet w szeregi jednostki
zaznacza sie pozytywnie na działalności.
W tym czasie na uznanie za prężna działalność na rzecz jednostki nalezy wymienić nowo
przyjętych druhów, a są to: Jacek Łachut, Piotr Łachut, Ryszard Tęczar, Leszek Babiec,
Ryszard Zuba, Zbigniew Łachut, Bogdan Kryczka, Jan Sołtys, Krzysztof Sołtys, Jan Chudy,
Mirosław Klara syn Stanisława, Andrzej i Adam Klara synowie Józefa, Zbigniew Zaliński,
Stanisław Zaliński, nie ustepuja im kobiety: Lucyna Kozaczka, Maria Pietras, Zofia Chudy
(żona Jana), Renata i Małgorzata Chudy córki Jana, Urszula Kryczka, Barbara i Izabela Klara
Córki Jana.

     Jednostka pomimo prężnej działalności boryka sie z brakiem siedziby gdyż wspomniena
wcześniej remiza, w przeddzień zberania sprawozdawczo-wyborczego została wydzierżawiona
osobie prywatnej na sklep.
taki stan trwa 2 lata. Po tym czasie dokonaliśmy adaptacji budynku po byłym SKR (garazu)
gdzie odbywały sie zebrania, zabawy taneczne, różnego rodzju uroczystości. Powstaje tez w tym
czasie zespół teatralny.

     W 1993r. czyli w 80 rocznice powstania jednostki poświęcilismy ufundowany przez
społeczeństwo sztandar. Na tej uroczystości padły słowa o zamiarach budowy nowej strażnicy.
Na efekty długo nie czekaliśmy, bo za miesiąc na zebraniu wiejskim decyzję podjęto by Dom
Strażaka budować zaczęto. Wszystkich to zdziwilo, nas dpingowało, młodych było duzo - sil nie
brakowało.
15 wrzesnia 1996r. otwarto nowy Dom Strażaka z częścia operacyjną, salą widowiskowa i
zapleczem socjalnym. Ogólna wartość budynku mieściła sie w granicach 2 mld. starych złotych,
z czego 600 mln. to srodki uzyskane od Samorządu Gminnego.

     Na uroczystości 100-lecia Ruchu Ludowego w Słupcu prezes PSL, a zarazem prezes Zarządu
Głównego ZOSP Waldemar Pawlak, gościł równiez u nas strażaków.

     15 wrzesnia 1996r. podczas uroczystości otwarcia Domu Strażaka nasza jednostka została
odznaczona przez Zarząd Główny ZOSP w Warszawie złotym medalem za zasługi dla pożarnictwa.

     Po długich staraniach w roku 2004 naza jednostka otrzymuje od wójta gminy Jana Sipiora
samochód pożarniczy marki "Daewo Lublin", który słuzył jednostce Osp Szczucin przez 5 lat.
Natomiast nasz wysłużony Żuk odjechał na służbe do sąsiedniej jednostki OSP Maniów.

     Wielka woda. Rok1997 nasza jednostka bierze udzial w akcji ratowniczej przy ewakuacji
ludności z siąsiedniej wioski Otałęży, gmina Czermin. Druhowie pracuja ok miesiaca przy
usówaniu skutków powodzi.

     Nasz miejscowość jest polożona wzdłuż rzeki Wisły i wpływającego do niej Brnia. W
zwiazku z tym corocznie podczas wiekszych opadów druhowie uczestnicza w akcjach walki z
żywiołem w naszej miejscowości jak i gminie.
Tegoroczna powódź w Radwanie, nasza jednostka równiez bierze udział w ratowaniu mienia i
ludzi.

     Przez szereg lat współpracujemy z Zespołem Szkolno-przedszkolnym oraz parafia, a takze z
Klubem Sportowym "Kłos" Słupiec.


Powered by Puszek & Lechu

Ilość wejść na stronę: